Hejt to zjawisko które polega na używaniu przekazu, np. języka, symboli, gifów, memów, w celu rozpowszechniania i rozbudzenia nienawiści wobec konkretnej osoby lub całych grup, na przykład mniejszości. To działa, bo wypowiedzi kontrowersyjne są promowane, a treści łagodne i koncyliacyjne niekoniecznie. To, co jest angażujące, polaryzujące, emocjonalnie nacechowane, ma większe szanse, aby roznieść się w sieci, bo udostępniamy to chętniej niż to, co wymaga zastanowienia się.
W internecie czujemy się bezkarni i anonimowi, uważamy, że sieć jest wolna od norm i standardów, co sprawia, że mowa nienawiści jest bardziej widoczna.. Jesteśmy tutaj też dalej od swojego rozmówcy. Gdyby siedział naprzeciwko, byłoby trudniej powiedzieć to, co bylibyśmy w stanie napisać w internecie. Dodatkowo działa tutaj asynchroniczność. To znaczy, że możemy napisać bardzo ostry, nienawistny komentarz, a chwilę później się wylogować.
Więcej w wywiadzie z psychologiem i psychoterapeutą Igorem Rotbergiem.








pośrednictwem różnych mediów, głównie przez ekrany. Podczas rozmowy online spada nasza koncentracja, jesteśmy rozdrażnieni, szybciej się męczymy. Wynika to często z tego, że podczas rozmowy online często widzimy samych siebie na ekranie – patrzymy jak wyglądamy, jak mówimy. Skupiamy się na swojej mowie ciała, a zwykle nie robimy tego podczas rozmowy twarzą w twarz. Rozpraszają nas też dźwięki tła. Zastanawiamy się, ile z naszego otoczenia dociera do odbiorcy.