Neuroatypowa trauma

Zapraszam Was do obejrzenia podcastu różnoPODOBNI, w którym – wraz z prowadzącym Bartoszem Jakimcem – przyglądamy się traumie i jej powiązaniu z neuroatypowością. To rozmowa, która porządkuje podstawy, ale też pokazuje niuanse. Bo trauma to nie samo wydarzenie – tylko to, jak zareagował na nie nasz układ nerwowy i psychika. To dlatego dla jednej osoby coś będzie „tylko trudne”, a dla innej stanie się doświadczeniem traumatycznym. Znaczenie ma wiek, zasoby, wsparcie i kontekst. Rozmawiamy o tym, jak trauma się objawia: od pobudzenia, przez dysocjację, aż po fragmentaryczną pamięć czy amnezję. I o tym, że nawet bardzo głośne, obiektywnie „duże” wydarzenia nie zawsze prowadzą do PTSD, podczas gdy pozornie „zwykłe” doświadczenia mogą przeciążyć układ nerwowy.

Dużo miejsca poświęcamy neuroatypowości. Temu, że osoby w spektrum autyzmu czy z ADHD mogą być bardziej narażone na doświadczenie traumy, m.in. przez trudności sensoryczne, społeczne, wykluczenie czy ciągłą krytykę. I że coś, co dla osób neurotypowych jest ledwo zauważalne, dla neuroatypowych może być realnym obciążeniem. Pojawia się też temat nakładania się objawów. Bo trauma i neuroatypowość mogą wyglądać podobnie: nadpobudliwość, problemy z koncentracją, trudności z regulacją emocji. A jednocześnie mogą współistnieć. To nie jest „albo–albo”. I właśnie dlatego tak ważne jest, żeby specjaliści widzieli różnice, ale też rozumieli, jak jedno wpływa na drugie.

To też rozmowa o tym, że trzeba uważać na uproszczenia i generalizacje. Nie wszystko jest traumą, ale jednocześnie pod wieloma trudnościami, z którymi pacjenci trafiają do gabinetu, trauma może się skrywać i to czasem zupełnie zaskakująco.

Całość rozmowy TUTAJ.

Neurobiologia flashbacków

Flashbacki, czyli nagłe odtwarzanie traumatycznych wspomnień w czasie teraźniejszym, mogą być bardzo intensywne i niekontrolowane. Kluczową rolę odgrywa ciało migdałowate, które odpowiada za reakcje emocjonalne – zwłaszcza lęk. U osób po traumie reaguje ono nadmiernie na bodźce przypominające uraz.

Jednocześnie hipokamp, który zazwyczaj lokalizuje wspomnienia w czasie i przestrzeni, wskutek przewlekłego stresu bywa osłabiony zarówno strukturalnie, jak i czynnościowo. W efekcie obraz wspomnienia zostaje oderwany od kontekstu, co potęguje jego siłę.

Dodatkowo, kora przedczołowa często nie radzi sobie z odpowiednią regulacją tych silnych emocji, przez co osoba traci kontrolę nad napływem wspomnień. Na poziomie neurochemicznym flashbacki wzmacnia wyższy poziom noradrenaliny i kortyzolu, które w stresie wzmacniają ślady sensoryczne i emocjonalne, co zaburza pełne utrwalanie wspomnień.

Dlaczego to ma znaczenie w terapii?

Proces rekonsolidacji, czyli ponownego przepracowania wspomnienia w bezpiecznym otoczeniu, pozwala obniżyć jego emocjonalne natężenie. Integracja śladów sensorycznych z narracją może osłabić nadmierne połączenia między ciałem migdałowatym a hipokampem, a wzmocnienie kontroli kory przedczołowej poprawia zdolność panowania nad pojawiającymi się obrazami. Dzięki temu terapeuci wspierają pacjentów w bezpiecznym łączeniu fragmentarycznych wspomnień z pełną historią przeżyć.

W efekcie osoby zmagające się z flashbackami mogą stopniowo odzyskać poczucie bezpieczeństwa, a intensywność i częstotliwość tych niechcianych odtworzeń ulega znacznemu osłabieniu.

Fot. IR / Canva

Porozmawiajmy o śmierci

Brakuje nam rytuałów związanych z odchodzeniem. W Ameryce Południowej jest ich znacznie więcej i są one poprzeplatane z rytuałami życia i co za tym idzie – jest więcej możliwości opowiadania o odchodzeniu i śmierci na różne sposoby. W kulturze zachodnioeuropejskiej potraciliśmy rytuały, które pomagały nam radzić sobie w tym procesie. Ludzie często umierają za parawanem w szpitalu, otoczeni przez aparaturę, a nie przez bliskich. Obserwujemy rozwój nauk medycznych, a jednocześnie zmalały możliwości i umiejętności towarzyszenia umierającym. Warto odtabuizować śmierć, na nowo nauczyć się, jak towarzyszyć w odchodzeniu. Często bowiem nie wiemy, jak sobie radzić z własnymi emocjami, co mamy robić w danej sytuacji, jak się zachowywać, jakie podejmować decyzje, co powiedzieć.

Trochę zapomnieliśmy, jak rozmawia się o sprawach ważnych i jednocześnie trudnych. I to prawda, że nie da się oswoić śmierci, bo jest ona doświadczeniem granicznym, ale da się, i warto, oswoić rozmawianie o niej.

Więcej o rozmowach o umieraniu, chorowaniu terminalnym, leczeniu paliatywnym i o radzeniu sobie z własnymi emocjami w WYWIADZIE ze mną, które udzieliłem dla Warszawskiego Miesięcznika Seniorów #POKOLENIA.

Photo by Sixteen Miles Out on Unsplash

Fot. Sixteen Miles Out / Unsplash

Pop psychologia to nie psychologia – cz. 1

Rozpoczynam cykl „pop psychologia to nie psychologia”, w którym będę rozprawiać się z obiegowymi nieporozumieniami, co do terminów psychologicznych i sposób patrzenia na nie. Media społecznościowe przyczyniają się do wzrostu liczby treści, które oparte są na pop psychologicznych poradach. Publikowane tam posty mają często na celu udostępnianie ich i zachęcanie do kliknięć, wyświetleń i zakupów, a nie do budowania, czasami nieoczywistej i nie jednoznacznej, a momentami niewygodnej wiedzy na temat związany z psychologią. Oczywiście, na ogół niosą w sobie ziarna prawdy, jednak zazwyczaj zawierają również błędne wnioskowania, wyolbrzymienia czy uogólnienia.

Zatem zaczynam! Dzisiaj pierwsze kilka zdań, rozprawiających się z powszechnymi pop psychologicznymi stwierdzeniami (których celowo nie będę tutaj podawać, żeby nie powielać treści):

  • Smutek nie wymaga leczenia, a depresja to coś więcej niż bycie smutnym.
  • Nie każde nieprzyjemne doświadczenie jest traumatyczne i nie wszystkie trudności, których doświadczamy, wynikają z traumy.
  • Leczenie traumy wymaga czegoś więcej niż przytulania swojego wewnętrznego dziecka.
  • Nie wszyscy, z którymi się nie dogadujemy, są narcyzami, a nacyzm to nie to samo, co bycie podłym i egocentrycznym.

Image by Gerd Altmann from Pixabay

Fot. Gerd Altmann / Pixabay

Od dziedziczonych, przez dziecięce, po mikrotraumy

Co to jest trauma? Czy zespół stresu pourazowego musi wystąpić po każdym wydarzeniu traumatycznym? Czym jest przepracowanie traumy? Czy na pewno to, co nas nie zabije, to nas wzmocni? Czym są traumy dziecięce, a czym jest dziedziczenie traumy? Czy po wydarzeniu trudnym, kiedy rodzic widzi, że dziecko sobie świetnie radzi, to na pewno nie doświadcza traumy?

Na te i inne pytania odpowiadałem w podcaście prowadzonym przez Mikołaja Foksa.

Traumy - Mikołaj Foks 03

Debriefing – potencjalnie szkodliwa metoda

Debriefing to metoda polegająca na zorganizowanym, szczegółowym odtwarzaniu tragicznego doświadczenia przez jego uczestników. W założeniu miała prowadzić do poradzenia sobie z trudnym przeżyciem oraz do uodpornienia na późniejsze zaburzenia psychiczne. Tymczasem – jak pokazują badania – nie wykazano istotnej skuteczności tej techniki. Co więcej, samo jej zastosowanie może spowodować wystąpienie PTSD (zespołu stresu pourazowego). Osoby po traumatycznych wydarzeniach poddane debriefingowi trzykrotnie częściej niż niepoddawane rozwijają później PTSD.

Pomoc niesiona osobom po doświadczeniu traumatycznym powinna być zindywidualizowana. Ważna jest ocena kliniczna, czy interwencja (i jaka?) w ogóle jest potrzebna. Przedwczesne interwencje bowiem mogą wyrządzić dużo krzywdy i przynieść dodatkowe, niepotrzebne cierpienie. Tymczasem debriefing jako metoda nie jest dostosowana do faktycznych, jednostkowych potrzeb poszkodowanych.

Dlatego też od 2012 roku WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) nie zaleca stosowania tej metody, a od 2017 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne klasyfikuje debriefing jako potencjalnie szkodliwą metodę.

Image by rudamese from Pixabay

Fot. rudamese / Pixabay

Neuroatypowa trauma

Zapraszam Was do obejrzenia podcastu różnoPODOBNI, w którym – wraz z prowadzącym Bartoszem Jakimcem – przyglądamy się traumie i jej powiązaniu z neuroatypowością. To rozmowa, która porządkuje podstawy, ale też pokazuje niuanse. Bo trauma to nie samo wydarzenie – tylko to, jak zareagował na nie nasz układ nerwowy i psychika. To dlatego dla jednej osoby coś będzie „tylko trudne”, a dla innej stanie się doświadczeniem traumatycznym. Znaczenie ma wiek, zasoby, wsparcie i kontekst. Rozmawiamy o tym, jak trauma się objawia: od pobudzenia, przez dysocjację, aż po fragmentaryczną pamięć czy amnezję. I o tym, że nawet bardzo głośne, obiektywnie „duże” wydarzenia nie zawsze prowadzą do PTSD, podczas gdy pozornie „zwykłe” doświadczenia mogą przeciążyć układ nerwowy.

Dużo miejsca poświęcamy neuroatypowości. Temu, że osoby w spektrum autyzmu czy z ADHD mogą być bardziej narażone na doświadczenie traumy, m.in. przez trudności sensoryczne, społeczne, wykluczenie czy ciągłą krytykę. I że coś, co dla osób neurotypowych jest ledwo zauważalne, dla neuroatypowych może być realnym obciążeniem. Pojawia się też temat nakładania się objawów. Bo trauma i neuroatypowość mogą wyglądać podobnie: nadpobudliwość, problemy z koncentracją, trudności z regulacją emocji. A jednocześnie mogą współistnieć. To nie jest „albo–albo”. I właśnie dlatego tak ważne jest, żeby specjaliści widzieli różnice, ale też rozumieli, jak jedno wpływa na drugie.

To też rozmowa o tym, że trzeba uważać na uproszczenia i generalizacje. Nie wszystko jest traumą, ale jednocześnie pod wieloma trudnościami, z którymi pacjenci trafiają do gabinetu, trauma może się skrywać i to czasem zupełnie zaskakująco.

Całość rozmowy TUTAJ.

Czym jest trauma?

Photo by Joshua Brown on Unsplash

Współcześnie bardzo często nadużywamy słowa trauma mówiąc o czymś trudnym. Tymczasem nie każde trudne wydarzenie jest traumatyzujące i nie po każdym trudnym wydarzeniu musi pozostać trauma, ale też nie każde wydarzenie, które uznamy za niepowodujące traumy, tej traumy nie spowoduje u kogoś innego.

Często może wydawać się, że dziecko z daną sytuacją świetnie sobie radzi, ponieważ nie przeżywa jej w sposób widoczny. Takie radzenie sobie może wynikać z odcięciem pewnej części, co w psychologii nazywane jest dysocjacją, a reszta psychiki zachowuje kompetencje i funkcjonuje w sposób normalny: dziecko chodzi do szkoły, uczy się i rozwija, ale zdysocjowana część, choć niezintegrowana z resztą psychiki, cały czas tam jest i zatrzymuje w sobie rezerwuar trudnych przeżyć. Z czasem może pojawić się coś, co będzie katalizatorem tego doświadczenia.

W dorosłym życiu mogą to być kłótnie w związku, które będą kojarzone z tym, że wali się świat, ponieważ to łączy się z zapisem traumatycznym. Nasz mózg nie odczytuje tego, że to było kiedyś i wysyła komunikat: teraz wali ci się świat.

Więcej o tym, jak wygląda trauma, czy zawsze traumą jest i jak radzić sobie z trudnymi emocjami w AUDYCJI Strefa Rodzica na antenie Polskiego Radia Dzieciom. Rozmawiał ze mną Mikołaj Foks.

Studium integracyjnej terapii osób po traumie

Trauma I

Zapraszamy na szkolenie Studium integracyjnej terapii osób po traumie – część I.

W związku z oddziaływaniem traumy na człowieka układ nerwowy ulega rozregulowaniu, a mózg przystosowuje się do aktywowania nagłych reakcji na stres w obecności bodźców związanych z traumą. Czasami bodźce, które zdają się neutralne, mogą aktywować ponownie układ nerwowy, a człowiek może przeżywać emocje związane z doświadczeniem traumy. Taka sytuacja może zdarzyć się również podczas pracy terapeutycznej.

Praca z osobami po przeżyciu traumy wymaga podejścia transteoretycznego, dlatego w trakcie szkolenia uczestnicy będą mogli zapoznać się z podstawami neurobiologicznymi traumy oraz teorią poliwagalną, a także wykorzystaniem technik z TSR, podejścia ericksonowskiego, Somatic Experiencing oraz z koncepcją Mooli Lahada.

Zapisy: TUTAJ.
Opis szkolenia: TUTAJ.

Czas trwania: 3 dni (16 godzin dydaktycznych)
Data: 14-16.01.2022
Miejsce: szkolenie odbywa się w trybie online
Cena: 590 PLN

Prowadzenie szkolenia: Igor Rotberg

Terapia IFS w gabinecie – live

Zapraszamy do wzięcia udział w live: Terapia IFS w gabinecie. Rozmowa z praktykami Systemu Wewnętrznej Rodziny. Wydarzenie odbędzie się w czwartek, 4 listopada o godzinie 20.00. Do rozmowy zaproszonych zostało trzech wyjątkowych gości Katarzyna Dworaczyk, Izabela Rodak i Igor Rotberg, którzy praktykują terapię IFS w swoim gabinecie. Live poprowadzi Michał Pasterski.

Rozmowa będzie dotyczyć m.in. tego:

  • jak przebiega sesja w modelu IFS;
  • jak wygląda codzienna praktyka z tym modelem i jakie elementy Systemu Wewnętrznej Rodziny wykorzystują nasi goście;
  • z jakimi tematami najczęściej klienci zgłaszają się na terapię;
  • jak reagują osoby, które po raz pierwszy spotykają się z modelem IFS podczas sesji i o co warto szczególnie zadbać.