Ruminacja

Fot. Comfreak / Pixabay 

Ruminacja to psychologiczne określenie na natrętne myślenie dotyczące określonego tematu. Oczywiście, samo intensywne myślenia, zwłaszcza w kontekście problemu, który trzeba rozwiązać, jest jak najbardziej potrzebne. Jednak w ruminacji dołącza się do tego uporczywość procesu myślowego, drobiazgowa analiza oraz brak możliwości przejścia do etapu syntezy i znalezienia ostatecznego rozwiązania, które kończyłoby proces refleksji (np. ‚w przyszłości podejmę bardziej przemyślane działania’ albo ‚nie warto się nad tym więcej zastanawiać, bo nic to chwilowo nie zmieni’). U podstaw ruminacji leży funkcja adaptacyjna (zastanawiamy się nad tym, co nie jest w porządku i co można by było zmienić), ale nadmierne myślenie ma wpływ negatywny, zwłaszcza na nastrój i ogólne samopoczucie.

‚Czasem trzeba przejść od myślenia do działania, zająć się dręczącą sprawą. Czasem nie da się już nic więcej zrobić i przychodzi czas na akceptację rzeczywistości. Czasem zaś, wrażliwość emocjonalna danego człowieka jest tak duża, że obsesyjnie myśli nad każdą drobnostką’ – mówi psycholog, Joanna Boj. Owa wrażliwość emocjonalna skłania niektórych do postrzegania siebie jako osób o dużym wglądzie i skłonności do introspekcji. Tymczasem przy bliższym zbadaniu procesu myślowego okazuje się, że są to bardzo niszczące i demotywujące ruminacje. Zdaniem Ricka Hansona, neuropsychologa, introspekcja jest procesem produktywnym, w odróżnieniu od ruminacji, która jest negatywistyczna i bardzo karząca. I o ile również same retrospekcje, czyli refleksje dotyczące przeszłości, są naturalnymi i potrzebnymi procesami wewnętrznymi, o tyle rozpamiętywanie przeszłości i „przeżuwanie” przeszłych zdarzeń skutkuje negatywnymi konsekwencjami dla nas samych, może bowiem odbierać radość z przeżywania chwili obecnej, obniżać samoocenę, więzić w roli ofiary, nie dawać możliwości przepracowania poczucia winy, zamykać drogę do wybaczenia innym pewnych zachowań, a także prowadzić do nasilania się zaburzeń lękowych i depresji”.

Cytat pochodzi z artykułu Historie, które sobie opowiadamy, dostępnym na naszej stronie.

Szkolenie nt. traumy – poziom podstawowy

Trauma I

Zapraszamy na szkolenie „Integracyjna terapia osób po traumie – poziom podstawowy„.

W związku z oddziaływaniem traumy na człowieka układ nerwowy ulega rozregulowaniu, a mózg przystosowuje się do aktywowania nagłych reakcji na stres w obecności bodźców związanych z traumą. Czasami bodźce, które zdają się neutralne, mogą aktywować ponownie układ nerwowy, a człowiek może przeżywać emocje związane z doświadczeniem traumy. Taka sytuacja może zdarzyć się również podczas pracy terapeutycznej.

Praca z osobami po przeżyciu traumy wymaga podejścia transteoretycznego, dlatego w trakcie szkolenia uczestnicy będą mogli zapoznać się z podstawami neurobiologicznymi traumy oraz teorią poliwagalną, a także wykorzystaniem technik z TSR, podejścia ericksonowskiego, Somatic Experiencing oraz z koncepcją Mooli Lahada.

Zapisy: TUTAJ.
Opis szkolenia: TUTAJ.

Czas trwania: 3 dni (16 godzin dydaktycznych)
Data: 19-21.11.2021
Miejsce: szkolenie odbywa się w trybie online
Cena: 490 PLN

Prowadzenie szkolenia: Igor Rotberg

Czym jest psychotraumatologia?

Psychotraumatologia jest stosunkową nową dziedziną nauki, która swoim obszarem zainteresowań obejmuje specyfikę całokształtu ludzkich reakcji  na najbardziej obciążające doświadczenia życiowe. Powstanie tej gałęzi nauki zawdzięczamy m.in. znaczącemu rozwojowi badań w zakresie psychoterapii, neuropsychologii, psychoneuroimmunologii, genetyki oraz neuronauki. Rozwój ten jest możliwy dzięki wykorzystaniu fMRI, pozytronowej tomografii emisyjnej, tomografii emisyjnej pojedynczego fotonu oraz wielu innych narzędzi. Do rozwoju psychotraumatologii przyczyniła się również integracja i łączenie wyżej wymienionych dziedzin nauki, wzajemne przenikanie się koncepcji, ale i czerpanie najistotniejszych wyników badań wzajemnie od siebie oraz poszukiwanie elementów wspólnych. Zmiany, jakie zachodzą w XXI w. będą oddziaływać i już oddziałują na poszczególne szkoły psychoterapii, modyfikując ich określone dyskursy, ale też przynosząc nowe narzędzia, za pomocą których możemy pomagać ludziom. To nie jest model eklektyczny, a właśnie zintegrowany, a rdzeniem tej integracji są badania dotyczące funkcjonowania mózgu, układu nerwowego oraz powiązanego z nimi całego organizmu.

Więcej o psychotraumatologii usłyszycie w ROZMOWIE dra Adama Zemełki, dyrektor Instytutu Psychologii i Zarządzania Collegium Humanum w Poznaniu z psychologiem i psychoterapeutą Igorem Rotbergiem.

Nie musisz niańczyć rodzeństwa

Psycholog Marc S. Gold wyróżnił pięć typów relacji między dorosłym rodzeństwem:

    • Relacja bliskości wyłącznej – to relacja, w której rodzeństwo jest sobie bliskie, przyjaźni się ze sobą i świata poza sobą nie widzi.
    • Relacja przyjacielska – dla rodzeństwo to drugie jest najbliższym przyjacielem zaraz po małżonku i dzieciach.
    • Relacja lojalna – rodzeństwo widuje się regularnie, przy okazji świąt czy spotkań rodzinnych i pomaga sobie w kryzysowych sytuacjach.
    • Relacja ambiwalentna. – rodzeństwo rzadko utrzymuje ze sobą kontakt, a w sytuacjach kryzysowych brat lub siostra raczej odcinają się od tej drugiej osoby. 
    • Relacja wroga. – jest to relacja oparta na nienawiści, czasami pojawiają się zachowania agresywne, jednak paradoksalnie jednak konflikty z rodzeństwem stanowią dla danej osoby istotną część życia. 

Jak widać, istnieją różne wzorce. Bez względu jednak na dany wzorzec warto pamiętać, że nikt z nas nie wybierał brata ani siostry. Jako dorośli ludzie możemy starać się poprawić łączącą nas relację, choć to nie zawsze się udaje. Do takich zmian trzeba dwóch chętnych stron. A gdy ta relacja zatruwa życie? Nie ma obowiązku brać odpowiedzialności za braci i siostry. Gdy łączące nas więzi stają się toksyczne, destrukcyjne, raniące, nie musimy się z nimi nawet widywać. I czasem… dla obu stron tak jest lepiej.

Więcej o trudnej bliskości w WYWIADZIE z psychologiem i psychoterapeutą Igorem Rotbergiem. 

Fot. Gerd Altmann / Pixabay

„Przepracowanie dzieciństwa”

Fot. Rudy and Peter Skitterians / Pixabay

„Przepracowywanie dzieciństwa” to modny termin. Dobrze być świadomym wpływu pierwszych lat na resztę życia, ale czy za ciągłym grzebaniem w przeszłości nie kryje się chęć zrzucenia odpowiedzialności za własne dorosłe niepowodzenia na rodziców? Oczywiście, nie da się zaprzeczyć, że rodzice mają ogromny wpływ na to, jakimi jesteśmy ludźmi. Ale nie da się wszystkiego zrzucić na nich. To, jak wygląda nasze życie, jest determinowane przez zespół czynników. A są to czynniki:

  • biologiczne – chodzi głównie o skłonności genetyczne, w tym temperament;
  • psychologiczne – tu liczy się, w jaki sposób dana osoba myśli o sobie, świecie i innych ludziach;
  • społeczne – pod tę kategorię podpadają wojny, bieda, kataklizmy. Dorastanie w trudnych warunkach, np. kryzysu ekonomicznego może zwiększać prawdopodobieństwo pojawiania się określonych problemów psychologicznych.

Więcej na ten temat w rozmowie z psychologiem i psychoterapeutą Igorem Rotbergiem.

Po jasnej stronie mocy

Idea książki „Po jasnej stronie mocy”, której autorami są Luis Alarcon Arias i Igor Rotberg, zrodziła się z projektu „Rozmowy o współczesności”. Opiera się on na dyskusjach z psychologami, psychoterapeutami, socjologami, zajmującymi się w swojej pracy koncepcjami, teoriami bądź badaniami z zakresu współczesnej psychologii. Projekt ten ma na celu poszukiwanie interesujących implikacji wynikających z tych badań i teorii oraz odkrywanie nowych rozwiązań i prowokowanie ciekawych rozważań, które mogą zainspirować współcześnie żyjącego człowieka. Twórcą tych rozmów jest właśnie Igor Rotberg, psycholog i psychoterapeuta, zajmujący się m.in. propagowaniem wiedzy z zakresu współczesnej psychologii,

Po jasnej stronie mocy

Na kanwie tego projektu oraz z chęci dzielenia się wiedzą o terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach z szerszym gronem odbiorców powstał pomysł napisania niniejszej książki. Zamysłem było stworzenie publikacji, której treść stanowi rozmowa dwóch psychologów i terapeutów, dzielących się swoją wiedzą i doświadczeniem. Dzięki takiej formie książki Czytelnik ma możliwość niejako obserwowania żywej dyskusji o psychoterapii, a nie tylko czytania suchych informacji na temat danego podejścia. Nie jest to jednak wywiad-rzeka. Rozmowa przedstawiona w książce przypomina raczej panel dyskusyjny na konferencji naukowej, w którym dwóch dyskutantów omawia poszczególne zagadnienia związane z podejściem skoncentrowanym na rozwiązaniach.

Korzenie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach sięgają lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to w Palo Alto został założony ośrodek terapii krótkoterminowej Mental Research Institute. Badania nad terapią krótkoterminową rozpoczął psychoterapeuta Steve de Shazer w 1969 roku. Prawie dziesięć lat później de Shazer i jego żona Insoo Kim Berg założyli Brief Family Therapy Center w Milwaukee. Do Polski podejście to trafiło w latach dziewięćdziesiątych i od tamtej pory zyskuje coraz szersze zainteresowanie wśród psychologów, psychoterapeutów, osób zajmujących się pracą w młodzieżą czy pracujących w ośrodkach pomocy społecznej. Podejście to znalazło również zastosowanie w obszarach innych niż terapeutyczne – np. w więziennictwie, edukacji oraz biznesie. 

Zapraszamy do lektury!

Książkę można nabyć TUTAJ.

Wearables w służbie psychoterapii?

Coraz popularniejsze stają się różnego rodzaju opaski i urządzenia, które monitorując różne parametry fizyczne człowieka, mogą pomagać w radzeniu sobie na przykład ze stanami lękowymi. Nowe technologie jako pomoc psychologiczna używane są od kilkudziesięciu lat, ale czy urządzenia na nadgarstek bądź aplikacje na smartfony mogą realnie pomagać pacjentom w radzeniu sobie z trudnościami? Ludzka emocjonalność jest bardziej złożona niż dane, które można policzyć na podstawie czynników zewnętrznych. Dodatkowo, jak pokazują badania, ważnym czynnikiem jest relacja, jaką ma pacjent z psychoterapeutą. Z urządzeniem nie mamy takiej relacji. Czy zatem warto zaufać technologii i zaopatrzyć się w zegarek albo opaskę na rękę, które badają nasze życiowe parametry, a przy okazji sprawdzają samopoczucie – i jeśli coś jest nie tak, podnoszą alarm? O tym w audycji „Strefa prywatna” w radiowej „Czwórce” opowiada psycholog i psychoterapeuta Igor Rotberg.

Fot. Free-Photos / Pixabay

Uzależnienia od social media

Psychologia internetu jest nauką powstałą na styku osobowości człowieka oraz technologii. Dynamika zachodzących tam zmian jest szczególnie duża. Mózg człowieka jest bowiem efektem wielu setek tysięcy lat ewolucji – natomiast zmiany w funkcjonowaniu komputerów i internetu są kwestią kilkudziesięciu lat. Aby móc efektywnie funkcjonować w świecie, człowiek stara się zaadaptować do szybko zmieniającej się rzeczywistości. Sam wpływ rozwoju cywilizacji na zmiany w ludzkiej psychice jest dobrze znany – to, co się zmieniło, to przede wszystkim tempo przemian cywilizacyjnych, gdzie kolejne nowinki technologiczne i rozwiązania internetowe pojawiają się właściwie z dnia na dzień. Jednym z obszarów, którym często interesują się badacze zajmujący się psychologią internetu, są media społecznościowe. Badane są charakterystyczne dla tego obszaru zjawiska psychologiczne.

I to właśnie o tych zjawiskach oraz zagrożeniach i korzyściach, wynikających z używania mediów społecznościowych, możecie posłuchać w rozmowie z psychologiem i psychoterapeutą Igorem Rotbergiem. Rozmowa jest częścią projektu „Mam na myśli zdrowie”, tworzonego w ramach działalności Polskiego Towarzystwa Studentów Farmacji UJ CM. 

Nienawiść przynosi pieniądze, a pandemia podsyca płomień hejtu

Fot. Felix Lichtenfeld / Pixabay

Hejt to zjawisko które polega na używaniu przekazu, np. języka, symboli, gifów, memów, w celu rozpowszechniania i rozbudzenia nienawiści wobec konkretnej osoby lub całych grup, na przykład mniejszości. To działa, bo wypowiedzi kontrowersyjne są promowane, a treści łagodne i koncyliacyjne niekoniecznie. To, co jest angażujące, polaryzujące, emocjonalnie nacechowane, ma większe szanse, aby roznieść się w sieci, bo udostępniamy to chętniej niż to, co wymaga zastanowienia się.

W internecie czujemy się bezkarni i anonimowi, uważamy, że sieć jest wolna od norm i standardów, co sprawia, że mowa nienawiści jest bardziej widoczna.. Jesteśmy tutaj też dalej od swojego rozmówcy. Gdyby siedział naprzeciwko, byłoby trudniej powiedzieć to, co bylibyśmy w stanie napisać w internecie. Dodatkowo działa tutaj asynchroniczność. To znaczy, że możemy napisać bardzo ostry, nienawistny komentarz, a chwilę później się wylogować.

Więcej w wywiadzie z psychologiem i psychoterapeutą Igorem Rotbergiem.

Jak zmienia się praca i jakie są konsekwencje e-pracy?

Fot. StockSnap / Pixabay

Praca przez wieki była dobrem wymiernym, często definiującym życie. I pomimo wielu zmian cywilizacyjnych i społecznych nadal jest taką sfera życia, która strukturyzuje egzystencję. To taki kręgosłup, wokół którego budujemy nasz czas. Jednak pewne aspekty pracy uległy zmianie. Czym dziś jest praca? Jak się zmienia? Jak zmieniła ją pandemia? Czy e-praca wyprze pracę stacjonarną? Jakie zawody w przyszłości będą najpopularniejsze? Między innymi na te pytania w radiowej audycji „Gdzie jest Pan Cogito?” odpowiadali socjolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego prof. Piotr Broda-Wysocki, psycholog i psychoterapeuta Igor Rotberg oraz specjalista w zakresie nowoczesnych technologii Paweł Ellerik.