Planować czy żyć chwilą?

Fot. tigerlily713 / Pixabay

Planowanie daje nam poczucie bezpieczeństwa. Pomaga nam się rozwijać i odzyskiwać kontrolę w życiu. Może motywować, poprawiać samoocenę czy też oszczędzać czas i pieniądze. Ale ma też swoje wady. Bywa, że stresuje, rodzi frustrację, bo mieliśmy plan, zaczęliśmy już marzyć – o wspaniałym wyjeździe – a potem wszystko się zawaliło, bo trafiliśmy np. na kwarantannę. Pandemia uzmysłowiła nam, jak kruche bywają plany i jak niepewna jest przyszłość. Oczywiście niepewność co do przyszłych planów była zawsze, jednak nauczyliśmy się żyć w bańkach złudzeni, które pandemia rozbiła. Czy pojawi się bardziej adekwatne spojrzenie na planowanie? Na to pytanie jeszcze nie znamy dziś odpowiedzi…

Na pytanie, czy planować, czy żyć chwilę odpowiadają, psycholog i psychoterapeuta Igor Rotberg oraz psycholożka i socjolożka Joanna Heidtman. Całość przeczytacie TUTAJ.

Trudny czas to też szansa

Pandemia rozbija bańki, w których żyliśmy, weryfikuje złudne przekonania. Zweryfikowaliśmy też przekonanie, że PKB stale będzie rósł, że możemy bez końca inwestować, gromadzić pieniądze. Ale jeżeli ten kryzys przepracujemy, mamy szansę na wprowadzenie nowych postaw, bardziej adekwatnych przekonań. To jest proces, w który musimy włożyć w pewien wysiłek. Pandemia to pierwszy w naszym życiu kryzys globalny. A jeśli coś jest globalne i trudne, musimy się skonfrontować z kwestiami ostatecznymi, sensem życia, z prawdą o potrzebach, relacjach, wartościach. To dotknięcie może być początkiem pozytywnej transformacji.

Więcej o transformacji kryzysu znajdziecie w krótkiej rozmowie Agnieszki Litorowicz-Siegert z psychologiem i psychoterapeutą Igorem Rotbergiem.

Fot. Alexas_Fotos / Pixabay

Najgorsza jest ta niepewność

Image by Santiago Lacarta from Pixabay 05

Nasz umysł jest nastawiony na szukanie rozwiązań. Dzięki temu istnieje postęp cywilizacyjny – kiedy dostrzegamy problem, próbujemy się z nim zmierzyć. Radzimy sobie, czyli oswajamy trudność emocjonalnie, działamy praktycznie lub mentalnie, żeby ją usunąć. Natomiast niepewność jest problemem, którego pozbyć się do końca nie można. Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć swojej przyszłości, choć próbujemy. Można powiedzieć, że niepewność walczy z naturalną skłonnością naszego umysłu do znajdowania odpowiedzi. Odpowiedź na pytanie,  co będzie za pół roku, brzmi „Nie wiem”. I tak naprawdę jest to jedyna realna odpowiedź. Jednak dla naszego umysłu „nie wiadomo co będzie” przypomina pustą przestrzeń. Umysł trudzi się, żeby ją zapełnić informacjami, danymi, sposobami rozwiązania. W tę pustą przestrzeń łatwo wpasowują się lęki, niepokoje, bezradność, schemat działania, jakim jest zamartwianie się.

Więcej o radzeniu sobie z niepewnością przeczytacie w wywiadzie Magdaleny Jankowskiej z psychologiem i psychoterapeutą Igorem Rotbergiem. Cały wywiad znajdziecie TUTAJ.

Fot. Santiago Lacarta / Pixabay