Dać dziecku to, czego sami nie dostaliśmy

Kiedy próbujemy dać dziecku to, czego sami nie dostaliśmy, łatwo przestajemy widzieć, czego ono naprawdę potrzebuje.

Czasem, z bardzo dobrych powodów, chcemy dać dziecku to, czego sami nie dostaliśmy. Więcej uwagi, więcej ciepła, więcej bezpieczeństwa. Albo próbujemy „naprawić” to, co w naszym odczuciu nie udało się przy pierwszym dziecku. Problem polega na tym, że w takim działaniu łatwo przestajemy widzieć dziecko takim, jakie jest, a zaczynamy widzieć w nim odpowiedź na własną historię. Tymczasem każde dziecko jest inne, ma inną wrażliwość i sposób przeżywania świata. To, czego nam brakowało, nie musi być tym, czego ono potrzebuje. Kiedy próbujemy leczyć własne zranienia poprzez relację z dzieckiem, relacja zaczyna służyć bardziej regulacji naszych emocji niż rozpoznaniu jego rzeczywistości.

To, co realnie możemy zrobić, to zatrzymać się przy tym konkretnym dziecku i jego indywidualnych potrzebach. Dawać nie to, co „powinno być dane”, ale to, co jest adekwatne tu i teraz. A własnymi zranieniami zająć się w inny sposób, w relacjach, które są do tego przeznaczone. Podobnie z kolejnymi dziećmi, nie są one drugą szansą na poprawienie przeszłości, tylko odrębnymi osobami, które potrzebują własnej, dopasowanej relacji. A to, co wydarzyło się wcześniej, czasem wymaga przyjęcia odpowiedzialności, uznania błędów i zmierzenia się z ich konsekwencjami. To trudniejsze niż próba „naprawienia” wszystkiego od nowa, ale na dłuższą metę pozwala budować relacje, które są bardziej prawdziwe i mniej obciążone przeszłością.

Fot. Vitaly Gariev / Unsplash

Związki koluzyjne i zdrowa współzależność

Czym różnią się związki współzależne od zależnych? Dlaczego tak trudno wyjść z roli ratownika i co ma do tego chemia schematów? Czy wyrażenie złości może grozić utratą bliskości? I jak przestać wchodzić w relacje koluzyjne?

Już po raz trzeci gościłem u Kamy Wojtkiewicz w podcaście Sznurowadła myśli. Porozmawialiśmy o związkach koluzyjnych, w których dysfunkcyjny schemat jednego z partnerów jest komplementarny do schematu drugiego, co utrudnia budowanie bezpiecznej więzi. Rozmawialiśmy również o zdrowej współzależności, jak i zalewaniu miłością i nadmiernej zależności, która pozbawia nas poczucia Ja i autonomii. Zastanawiamy się nad tym, dlaczego dla wielu osób wyrażenie złości na partnera jest tak trudne i jakie inne zastępcze emocje wychodzą wtedy na wierzch. Jeżeli zdarza Wam się wchodzić w rolę ratownika czy ratowniczki lub osoby wymagającej ratunku, albo ciągle gonić za niedostępnymi emocjonalnie osobami, być może znajdziecie w tej rozmowie cenne tropy. Zapraszamy do posłuchania!

Nagrania można odsłuchać na stronie podcastu, Spotify, YouTube, Apple Podcasts oraz Google Podcasts.

Sznurowadła - koluzje

Komunikacja i konflikty w związku

Jak ze sobą rozmawiać, kiedy jedna osoba szuka bliskości, a druga autonomii? Czy leżenie i przerwa na milczenie sprzyjają rozwiązywaniu konfliktów? Dlaczego nie powinniśmy terapeutyzować naszych partnerów? Jak cPTSD (trauma relacyjna) zniekształca obraz drugiej osoby w parze? I w jaki sposób partner/partnerka mogą być uważni na czyjąś ranę opuszczenia? 

Po raz drugi gościłem w Sznurowadła myśli. Rozmowa dotyczyła m.in. komunikacji i konfliktów w związku, poszukiwaniu bliskości oraz potrzeby samotności, rozwiązywania konfliktów i niedopuszczania do ich eskalacji, a także dotyczyła rozwojowego wymiaru kryzysów.

Nagrania można odsłuchać na stronie podcastu, Spotify, YouTube, Apple Podcasts oraz Google Podcasts.

Sznurowadła relacji