Syndrom zmęczenia informacją

Syndrom zmęczenia informacją (information fatigue syndrome), opisany przez dr Davida Lewisa z międzynarodowego stowarzyszenia ISMA (International Stress Management Association), charakteryzuje się zarówno objawami fizycznymi (np. podwyższonym ciśnieniem krwi czy osłabieniem widzenia) oraz objawami psychicznymi.

Ten swoisty „stres informacyjny” jest efektem nieradzenia sobie z zalewem danych. Przyjmując bardzo dużą ilość informacji, wydaje się nam często, że wszystko jest w jakiś sposób ważne, a jednocześnie czujemy, że nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego ogarnąć i przetworzyć.

Jedną z konsekwencji przeładowania informacjami jest spadek trafności naszych decyzji. Okazało się bowiem, że większa ilość informacji nie zapewnia lepszej informacji. Przeciążenie danymi powoduje obniżenie efektywności podejmowania decyzji. Zwiększa się skłonność do pomijania kluczowych informacji podczas dokonywania wyborów. Nadmiar informacji skutkuje również deficytem uwagi. Z kolei nieustający brak możliwości przetworzenia wszystkich docierających do człowieka danych powoduje wzrost stresu. Spada natomiast czas potrzebny na refleksję, a także zmniejsza się zdolność do ogólnej koncentracji.


Tekst pochodzi z artykułu W morzu informacji, dostępnym na naszej stronie.

Fot. John Schnobrich / Unsplash

Czym jest zjawisko doomscrollingu?

Doomscrolling to zjawisko poświęcania nadmiernej ilości czasu ekranowego na przyswajanie negatywnych wiadomości, które ma na nas negatywny wpływ. Angielscy badacze postanowili sprawdzić, jaki wpływ nasze samopoczucie ma doomscrolling. Okazało się, że zaledwie dwie minuty przeglądania w sieci negatywnych informacji mogą skutecznie pogorszyć nastrój. Choć samo zjawisko doomscrollingu nie jest nowe, to zdaniem naukowców nasiliło się w trakcie pandemii. Więcej o tym w audycji radiowej Pierwsze słyszę.