Samotność rzadko sprowadza się wyłącznie do fizycznego bycia samemu. Częściej ma charakter doświadczenia relacyjnego, które polega na poczuciu braku dostrojenia, nawet wśród ludzi. W przypadku osób w spektrum autyzmu to doświadczenie bywa szczególnie złożone, ponieważ dotyczy nie tylko ograniczonego dostępu do relacji, lecz także jakości kontaktu. Wiele osób autystycznych opisuje sytuacje, w których uczestniczą w rozmowach, spełniają społeczne oczekiwania, a mimo to pozostają w poczuciu bycia „na zewnątrz”. Towarzyszy temu często przekonanie, że istnieją niepisane reguły relacyjne, które dla innych są intuicyjne, a dla nich pozostają niejasne. W tym sensie samotność nie wynika jedynie z braku relacji, lecz z trudności w doświadczeniu autentycznego bycia w relacji.
Dodatkowym wymiarem tego doświadczenia jest napięcie pomiędzy autentycznością a adaptacją społeczną. Maskowanie, rozumiane jako próba dopasowania się do oczekiwań otoczenia poprzez ukrywanie własnych cech i sposobu przeżywania, może czasowo ułatwiać funkcjonowanie społeczne, ale jednocześnie pogłębia poczucie odłączenia od siebie i innych. Z kolei większa autentyczność nie zawsze spotyka się z adekwatną odpowiedzią środowiska, co może wzmacniać doświadczenie odrzucenia. W efekcie osoby w spektrum autyzmu często funkcjonują w ambiwalencji, jednocześnie potrzebując kontaktu i wycofując się z niego, gdy staje się on powierzchowny lub wymuszony. Wbrew rozpowszechnionym stereotypom nie jest to brak potrzeby relacji, lecz odmienny sposób jej przeżywania.
Fot. Geoffroy Hauwen / Unsplash
