Pułapki samorozwoju i kultury terapeutycznej

Miałem przyjemność występować kilkukrotnie u psycholożki Kamy Wojtkiewicz w jej podcaście „Sznurowadła myśli”. Miałem również przyjemność być jednym z rozmówców zaproszonych do współtworzenia książki „Sobą zajęci. O pułapkach samorozwoju i kultury terapeutycznej”. Dwie rozmowy ze mną znajdziecie w rozdziałach „Współczesny kryzys zdrowia psychicznego i rozpad więzi” oraz „Lęki w miłości – co na terapię, a co do życia?”.

Kama Wojtkiewicz zaprosiła do tej książki osoby z różnych dziedzin: psychoterapii, filozofii, socjologii. Wśród nich znaleźli się: Tomasz Stawiszyński, Cveta Dimitrova, Joanna Flis, dr Asia Kubiakowska, dr Julia E. Wahl, dr Joanna Wojsiat, Przemek Mućko, prof. Tomasz Sobierajski i dr Katarzyna Kasia. Dzięki temu powstała opowieść wielogłosowa, momentami spójna, momentami celowo niejednoznaczna. Pojawiają się w niej pytania o granice terapii, o zjawisko psychologizacji codzienności, o to, kiedy język emocji pomaga, a kiedy zaczyna zastępować realne doświadczenie życia. Pojawia się także wątek tego, co można by nazwać zmęczeniem samorozwojem, sytuacją, w której człowiek zna już wiele koncepcji, potrafi o sobie mówić, a jednocześnie niekoniecznie czuje się bardziej zakorzeniony w relacjach czy w sobie.

Poza rozmowami szczególną wartość mają dla mnie osobiste felietony Autorki, które otwierają każdą z części książki. Wnoszą one perspektywę bardziej osobistą, momentami intymną, która dobrze równoważy bardziej analityczny charakter wywiadów.

Ta książka nie daje prostych odpowiedzi. Nie próbuje podważyć sensu terapii ani jej wartości, raczej stawia pytanie o proporcje. O to, co rzeczywiście należy do obszaru pracy terapeutycznej, a co pozostaje nieusuwalną częścią życia, jego niepewności, napięć, wyborów i ograniczeń. W tym sensie jest to także książka o odpowiedzialności, zarówno po stronie osób korzystających z terapii, jak i tych, którzy ją prowadzą.

Jeśli miałbym napisać jednym zdaniem, o czym jest ta książka, powiedziałbym, że jest o próbie odzyskania proporcji. Między refleksją a doświadczeniem. Między terapią a życiem. Między pracą nad sobą a byciem w świecie, który nie zawsze daje się uporządkować.

Książkę wydało Wydawnictwo Agora. Link do książki TUTAJ.

Pop psychologia to nie psychologia – cz. 4

I to kolejna, już czwarta odsłona cyklu „pop‑psychologia to nie psychologia”, w którym rozprawiam się z powszechnymi nieporozumieniami dotyczącymi terminów psychologicznych oraz interpretacji niektórych zjawisk. Podobnie jak we wcześniejszych wpisach, nie przytaczam twierdzeń pop‑psychologicznych – po prostu wskazuję i objaśniam, co jest w nich nie tak.

  • Człowiek nie jest kowalem swojego losu. Nie wszystko w naszym życiu zależy od naszych decyzji – wpływ mają również czynniki społeczne, biologiczne i ekonomiczne, często leżące poza naszą kontrolą.
  • Burza mózgów nie zawsze przynosi najlepsze pomysły. Zespoły tworzą ich zwykle mniej niż osoby pracujące indywidualnie. Dlatego częściej lepiej wymyśla się pomysły pracując samemu.
  • Rodzicielstwo bliskości to nie jest skupianie się na potrzebach dziecka. To podejście zakłada uwzględnianie wszystkich relacji w systemie rodzinnym. Dodatkowo rodzice nie muszą być perfekcyjni ani dysponować nieograniczonymi zapasami cierpliwości – dobrze, jeśli czasem popełniają błędy.
  • Nie każdy, kto ma trudności z organizacją czasu czy prokrastynację, ma ADHD. Gonitwa myśli, skłonność do odkładania spraw to coś, co wiele osób doświadcza – ale nie musi być to symptom zaburzenia. Diagnozę stawia specjalista.

Link do pierwszej części cyklu TUTAJ. Link do drugiej części TUTAJ. Link do trzeciej części TUTAJ.

Fot. hjrivas / Pixabay

Pop psychologia to nie psychologia – cz. 3

I to kolejna odsłona cyklu „pop psychologia to nie psychologia”, w którym rozprawiam się z obiegowymi nieporozumieniami, co do terminów psychologicznych i sposób patrzenia na nie. I jak w poprzednich postach celowo nie podaję pop psychologicznych stwierdzenia, a jedynie odpowiedzi na nie.

  • Myślenie pozytywne, w takim samym stopniu jak myślenie negatywne, jest zniekształceniem poznawczym.
  • Rozwój to nie tylko wychodzenie poza strefę komfortu. Polega on zarówno na odkrywaniu nowego, jak i na pielęgnowaniu tego, co już znane.
  • Zdrowie psychiczne nie oznacza tego, że jesteśmy cały czas szczęśliwi. Zdrowie psychiczne to przeżywanie również smutku, bezsilności, lęku czy złości.
  • Nie wszystkie zaburzenia psychiczne wynikają z traumy. Na wiele z nich składają się czynniki genetyczne, neurobiologiczne, sytuacyjne czy mechanizmy uczenia się.

Link do pierwszej części cyklu TUTAJ. Link do drugiej części TUTAJ.

Image by NoName_13 from Pixabay

Fot. NoName_13 / Pixabay

Pop psychologia to nie psychologia – cz. 2

Obiecany powrót do cyklu „pop psychologia to nie psychologia”, w którym rozprawiam się z obiegowymi nieporozumieniami, co do terminów psychologicznych i sposób patrzenia na nie. Dzisiaj druga odsłona tego cyklu, w którym pojawia się kilka kolejnych zdań, rozprawiających się z powszechnymi pop psychologicznymi stwierdzeniami (których znowu celowo nie będę tutaj podawać, żeby nie powielać treści).

  • Co cię nie zabiję, nie musi cię wzmocnić, ale może sprawić, że poniesione koszty będą odbijać się długoterminowymi skutkami przez całe życie.
  • Żałoba nie wymaga terapii – za to osoba w żałobie potrzebuje towarzyszenia, wysłuchania, zrozumienia.
  • ChAD (choroba afektywna dwubiegunowa) to coś więcej niż wahania nastroju.
  • Bycie asertywnym to nie tylko mówienie „nie”, a sama asertywność nie polega na wyrażaniu złości.

Link do pierwszej części cyklu TUTAJ.

Image by Ivča from Pixabay

Fot. Ivča / Pixabay

Pop psychologia to nie psychologia – cz. 1

Rozpoczynam cykl „pop psychologia to nie psychologia”, w którym będę rozprawiać się z obiegowymi nieporozumieniami, co do terminów psychologicznych i sposób patrzenia na nie. Media społecznościowe przyczyniają się do wzrostu liczby treści, które oparte są na pop psychologicznych poradach. Publikowane tam posty mają często na celu udostępnianie ich i zachęcanie do kliknięć, wyświetleń i zakupów, a nie do budowania, czasami nieoczywistej i nie jednoznacznej, a momentami niewygodnej wiedzy na temat związany z psychologią. Oczywiście, na ogół niosą w sobie ziarna prawdy, jednak zazwyczaj zawierają również błędne wnioskowania, wyolbrzymienia czy uogólnienia.

Zatem zaczynam! Dzisiaj pierwsze kilka zdań, rozprawiających się z powszechnymi pop psychologicznymi stwierdzeniami (których celowo nie będę tutaj podawać, żeby nie powielać treści):

  • Smutek nie wymaga leczenia, a depresja to coś więcej niż bycie smutnym.
  • Nie każde nieprzyjemne doświadczenie jest traumatyczne i nie wszystkie trudności, których doświadczamy, wynikają z traumy.
  • Leczenie traumy wymaga czegoś więcej niż przytulania swojego wewnętrznego dziecka.
  • Nie wszyscy, z którymi się nie dogadujemy, są narcyzami, a nacyzm to nie to samo, co bycie podłym i egocentrycznym.

Image by Gerd Altmann from Pixabay

Fot. Gerd Altmann / Pixabay