Trauma a zasoby do regulacji emocji

Czasami w pracy terapeutycznej widzimy paradoks, który na pierwszy rzut oka może być trudny do uchwycenia. Rodzic, który sam doświadczył traumy, często bardzo kocha swoje dziecko i chce dla niego dobrze, a jednocześnie może mieć ograniczoną zdolność do pomieszczania jego stanów emocjonalnych. Trauma bywa doświadczeniem, które uszczupla zasoby psychiczne potrzebne do regulowania silnych emocji, zarówno własnych, jak i cudzych. W takich sytuacjach rodzicowi trudno wytrzymać intensywność przeżyć dziecka, nazwać to, co ono czuje, czy pomóc mu zrozumieć różnice między emocjami. Tymczasem właśnie w relacji z dorosłym dziecko uczy się stopniowo rozpoznawania własnego świata wewnętrznego. Dzięki temu może odkrywać, że smutek, wstyd, zażenowanie czy lęk są różnymi stanami psychicznymi, które można zauważyć, nazwać i regulować.

Jeśli jednak rodzic sam żyje w stanie chronicznego napięcia lub nadwrażliwości na emocje, nawet stosunkowo niewielkie pobudzenie może być przez jego układ nerwowy odbierane jako zagrożenie. Wówczas pojawia się trudność w tym, co w psychologii rozwoju nazywa się odzwierciedlaniem stanów dziecka. Dziecko potrzebuje bowiem zobaczyć swoje emocje „odbite” w twarzy i reakcjach opiekuna, aby stopniowo budować rozumienie siebie. Gdy tego doświadczenia brakuje, jego stany wewnętrzne pozostają mniej zrozumiałe i trudniejsze do uporządkowania. Właśnie dlatego tak ważne jest, aby w pracy z traumą myśleć nie tylko o pojedynczym człowieku, lecz także o relacyjnych warunkach rozwoju emocjonalnego. To w relacji z drugim człowiekiem uczymy się bowiem, kim jesteśmy i jak możemy obchodzić się z własnymi emocjami.

Fot. Isaac Quesada / Unsplash

Konferencja „Trans-formacja traumy”

Zapraszam na konferencję TRANS-FORMACJA TRAUMY. RÓŻNE SPOSOBY OPRACOWANIA URAZOWYCH DOŚWIADCZEŃ, która odbędzie się 24 października br. w Oświęcimiu, na której będę miał przyjemność poprowadzić wykład „Między pamięcią a przyszłością. O przekształceniu traumy i tożsamości„. Na konferencji wykłady poprowadzą również m.in. prof. dr hab. Katarzyna Schier, prof. dr hab. Katarzyna Prot-Klinger oraz dr Joanne Stubley.

Podczas mojego wykładu poruszę kwestię doświadczeń traumatycznych, które zmuszają człowieka do uruchamiania mechanizmów obronnych. Procesy te pozwalają przeżyć, ale często odcinają od pełni życia. Pokażę, jak praca terapeutyczna pomaga przejść od chaotycznej, fragmentarycznej pamięci ku możliwej przyszłości, w której tożsamość stopniowo odzyskuje spójność. Ramą teoretyczną będą cztery trajektorie po traumie opisane przez Évę Kállay: poddanie się, przetrwanie, powrót do równowagi oraz wzrost i rozwój. Każda z nich wymaga odmiennych interwencji klinicznych, na przykład stabilizacji i regulacji, integracji doznań cielesnych, doświadczeń korektywnych w relacji, a także rekonstrukcji narracji biograficznej.

Będę chciał zwrócić uwagę na to, że w procesie zdrowienia tożsamość odbudowuje się poprzez scalanie pamięci epizodycznej, afektywnej i cielesnej w bezpiecznej relacji, która daje przestrzeń na żałobę i ostrożne projektowanie przyszłości. Wzrost potraumatyczny pozostaje jedynie możliwością, natomiast celem terapii jest przede wszystkim bezpieczny powrót do równowagi oraz podmiotowe funkcjonowanie w codziennym życiu.

Miasto, w którym odbędzie się wydarzenia, zostało wybrane nie bez powodu. Jego trudna historia, ale też konsekwentnie podejmowane działania na rzecz dialogu, edukacji i współpracy, tworzą ważny kontekst do rozmowy o tym, jak różnie może przebiegać proces pracy z traumą. Dlatego podczas mojego wystąpienia pokażę również, jak praca z pamięcią zbiorową, edukacją i symbolami sprzyja przejściu od milczenia do dialogu, od izolacji do współdziałania. Ujęcie Kállay porządkuje tę mapę drogi i urealnia oczekiwania wobec procesu zdrowienia.

Link do strony wydarzenia: TUTAJ

Link do strony na FB: TUTAJ

Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców

Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców, czyli osoby z doświadczeniem m.in. braku dostrojenia, odzwierciedlenia i podstawowego rodzicielskiego zaabsorbowania.

Po raz kolejny miałem przyjemność gościć u Kamy Wojtkiewicz w podcaście Sznurowadła myśli. Tym razem rozmawialiśmy o tym, jak budować relację z rodzicem, którego deficyty nie pozwalają mu dostrzec nas w pełni? Jak porzucić uzdrowicielskie fantazje i nadzieję na to, że możemy naszych rodziców zmienić? I przede wszystkim, jak samostanowienie i uznanie siebie na równi z rodzicem pomaga stawać po swojej stronie, kiedy jesteśmy naruszani?

To nie jest kolejna rozmowa demonizująca rodziców i zachęcająca do radykalnego odcięcia. To rozmowa przeprowadzona z intencją dostarczenia ulgi tym z Was, którzy w dorosłości pragną uporządkować sobie temat kontaktu z niedojrzałymi emocjonalnie rodzicami. Nie z miejsca wyższości czy żalu, a raczej z chęci bycia w kontakcie, ale z poszanowaniem dla samych siebie i własnych granic. Jak to robić w praktyce? I co niedojrzałość emocjonalna ma wspólnego z traumą relacyjną?

Nagrania można odsłuchać na stronie podcastu, Spotify, YouTube, Apple Podcasts oraz Google Podcasts.

Czy narcyzm da się wyleczyć?

Po raz drugi miałem przyjemność gościć w Podcaście Charyzmatycznym u psychologa Dawida Straszaka. Rozmawialiśmy o narcystycznym zaburzeniu osobowości i w trakcie rozmowy zastanawialiśmy się, czy roszczeniowość jest cechą charakterystyczną dla osób z tym zaburzeniem, czy to zaburzenie jest bardziej charakterystyczne dla którejś z płci. Rozmawialiśmy o tym, jak powstaje to zaburzenia, jak wygląda dzieciństwo osoby z tym zaburzeniem, a także przyglądaliśmy się, czym różni się narcyzm wielkościowy od wrażliwego. Poruszaliśmy także kwestię związków osób narcystycznych. A na koniec omówiliśmy mechanizm dewaluacji i reakcji na diagnozę. 

Jeśli chcecie się dowiedzieć, na czym polega terapia osób z zaburzeniami narcystycznymi, jaka jest różnica między cechami narcystycznymi a narcystycznym zaburzeniem osobowości, dlaczego w mediach tyle mówi się o narcyzmie oraz czy narcyzm da się wyleczyć – zapraszam do obejrzenia niniejszego odcinka. 

Nagrania jest dostępne na YouTube, Apple Podcasts oraz SoundCloud.

Psychoterapia jako proces żałoby

Fot. Sabine van Erp / Pixabay

Pacjenci przychodzą na psychoterapię z nadzieją na ulgę, z pragnieniem naprawienia siebie lub życia, które wydaje się nieudane. Dopiero w toku pracy okazuje się, że nie chodzi o „naprawienie” czegokolwiek, ale o uznanie tego, co zostało utracone, niedane, zniszczone. Jak zauważa Martha Stark, terapeuta towarzyszy pacjentowi w stawaniu twarzą w twarz z realnością, która wcześniej była zbyt bolesna, by ją przyjąć. To właśnie w tej konfrontacji zaczyna się żałoba: nie tylko po osobach czy wydarzeniach, lecz po wyobrażeniach o sobie, o świecie i o innych, które już nie mogą się utrzymać.

Nancy McWilliams mówi z kolei, że w psychoterapii pacjent stopniowo godzi się z faktem, iż jego cierpienie nie jest jego winą, a zarazem nikt inny nie może go z niego „uratować”. Utrata tej iluzji wszechmocnego obiektu – rodzica, partnera, terapeuty – bywa jednym z najbardziej bolesnych etapów terapii. To moment, w którym pacjent przestaje szukać wybawienia i zaczyna podejmować odpowiedzialność za swoje życie. Ta przemiana nie jest aktem jednorazowym, lecz procesem, który – jak każda żałoba – wymaga czasu, bólu i cierpliwości wobec własnych granic.

Żałoba w terapii nie jest więc końcem nadziei, lecz jej przekształceniem. Uczy, że można żyć w świecie nieidealnym, bez konieczności idealizowania innych i bez ciągłego karania siebie. Z tej akceptacji rodzi się coś nowego: nie tyle szczęście rozumiane jako brak bólu, ile dojrzałość i zdolność do jego pomieszczenia. Terapeutyczna żałoba jest więc paradoksalnie początkiem życia bardziej realnego, opartego nie na fantazji naprawy, lecz na gotowości, by być w prawdzie o sobie.

Integracyjne podejście pracy z traumą

Zapraszam serdecznie na moje warsztaty Mapa traumy – integracyjne podejście do rozumienia i pracy z traumą.

W obszarze traumy przydatne są najrozmaitsze mapy: mapa rozumienia traumy, mapa konsekwencji traumy, mapa sposobów działań pomocowych dla osób potrzebujących wsparcia czy mapa higieny zawodowej. Dzięki korzystaniu z tych map, uczestniczki i uczestnicy zapoznają się z najnowszą wiedzą na temat traumy: od definicji i klasyfikacji, przez neurobiologiczne mechanizmy, po praktyczne metody wspierania osób po traumie.

Celem warsztatów jest ugruntowanie lub pogłębienie wiedzy w zakresie rozumienia zjawiska traumy oraz rozwijanie umiejętności prowadzenia procesu wsparcia lub terapii w sposób bezpieczny, skuteczny i dopasowany do indywidualnych potrzeb. Uczestnicy przedyskutują, jak rozpoznawać różne oblicza traumy i przećwiczą dobór technik interwencji, korzystając z integracyjnego modelu pracy.

Warsztaty łączą prezentacje teoretyczne (slajdy, mini‑wykłady) z ćwiczeniami praktycznymi i dyskusją. Treść została tak zaplanowana, aby była użyteczna zarówno dla osób początkujących w pracy z traumą, jak i dla doświadczonych praktyczek i praktyków pragnących poszerzyć swój warsztat: psychoterapeutów, psycholożek, interwentów kryzysowych, pedagożek, nauczycieli, terapeutek zajęciowych, etc.

Warsztaty odbędą się 16-17 stycznia 2026 (piątek, sobota) w Fundacji Miejsce Ludzi (na ul. Sienkiewicza 6/12, w Poznaniu).

Zapisy TUTAJ

Gaslighting to nie jest zwykłe kłamstwo

Kiedy odnosimy się do tego, co ktoś zrobił lub powiedział, a w odpowiedzi słyszymy: „W życiu tego nie zrobiłam” lub „Nigdy tego nie powiedziałem”, możemy mówić o kłamstwie lub różnicy zdań. Jeśli pokażemy dowody, osoba, która kłamie, zwykle będzie musiała się z nich wytłumaczyć. Na przykład: mówimy „Byłeś na tej imprezie”, a druga osoba odpowiada: „Nie, nie było mnie tam”. Pokazujemy zdjęcie i słyszymy: „Rzeczywiście, masz rację. Nie chciałem, żebyś wiedziała, że nie byłaś zaproszona”. Kłamstwo zostaje ujawnione i, mimo wszystko, pojawia się jakieś przyznanie do winy.

W gaslightingu jest inaczej. Gdy przedstawiamy dowody, osoba stosująca ten mechanizm nie tylko zaprzecza faktom, ale obraca sytuację przeciwko nam. Może powiedzieć coś w stylu: „Widzę, że masz jakieś urojenia. Naprawdę chcesz mnie śledzić? Chyba powinnaś udać się do psychiatry, skoro pokazujesz zdjęcia z internetu i twierdzisz, że to ja”. W ten sposób nie tylko kwestionuje naszą percepcję, lecz także podważa zaufanie do siebie samego, sugerując, że to z nami jest coś nie tak. W momencie, gdy bronimy się słowami: „Nie jestem szalona / szalony!”, temat rozmowy zostaje już odwrócony, a pierwotne kłamstwo schodzi na dalszy plan. To właśnie sedno gaslightingu.

Gaslighting to proces stopniowej indoktrynacji. Osoba stosująca ten mechanizm testuje granice, sprawdzając, jak daleko może się posunąć. Jeśli to działa, stajemy się łatwym celem. Gdy dotyczy to kogoś, na kim nam nie zależy, łatwiej rozpoznać manipulację i powiedzieć: „Nie odwracaj kota ogonem, przecież byłeś na tej imprezie”. Ale sytuacja komplikuje się, gdy jesteśmy emocjonalnie zaangażowani. Wtedy trudniej dostrzec, że coś jest nie tak. Szczególnie osoby z historią traumy relacyjnej bywają bardziej podatne na gaslighting, ponieważ zwątpienie w siebie i w swoje spostrzeżenia to coś, co może trwać przez długi czas po traumatycznych doświadczeniach z przeszłości. 

Fot. Rafael Garcin / Unsplash

Przeprosiny rodziców nie uzdrowią starych ran

Fot. Anna / Unsplash

Przeprosiny rodziców za krzywdy z dzieciństwa nie uzdrowią naszych ran. Mogą zbliżyć nas do siebie, przynieść więcej zrozumienia i odbudować część zaufania. Ale nawet najbardziej szczere słowa nie wymażą doświadczeń odrzucenia, porzucenia, przemocy czy emocjonalnego zaniedbania. Te ślady pozostają w naszym układzie nerwowym i rodzice, nawet jeśli dziś starają się być inni, nie są w stanie naprawić przeszłości. To, co może nas leczyć, to proces, którego podejmujemy się sami. To stawianie czoła bólowi, na które kiedyś nie było miejsca, uznawanie i opłakiwanie niespełnionych potrzeb.

Drugim wymiarem uzdrawiania jest uczenie się troski o własne zranione części. To proces stawania się rodzicem dla swojego wewnętrznego dziecka – tego, które wciąż czeka na miłość, bezpieczeństwo, uznanie i możliwość wyrażania emocji bez lęku. Stopniowe odpowiadanie na te potrzeby wzmacnia naszą zdolność do regulacji emocji i budowania zdrowych relacji. Prawdziwa przemiana zaczyna się wtedy, gdy sami uznajemy to, co kiedyś zostało pominięte, i uczymy się dawać sobie to, czego tak bardzo zabrakło.

Jak dojść do siebie po krzywdach przeszłości?

Miałem przyjemność gościć w Podcaście Charyzmatycznym u psychologa Dawida Straszaka. Rozmawialiśmy o wpływie traumy relacyjnej na życie i w trakcie rozmowy zastanawialiśmy się, czym jest trauma złożona, dlaczego krzywdzone dziecko obwinia o krzywdę siebie oraz co nam robią dysfunkcyjne relacje w dzieciństwie. Badaliśmy również różnice między trudnym a traumatycznym doświadczeniem. Przyglądaliśmy się, co może wspierać dziecko w radzeniu sobie z trudnymi wydarzeniami i co może być zasobem rodzica czy opiekuna. Poruszyliśmy także kwestię ogromu przemocy na przestrzeni dziejów. A na koniec omówiliśmy mechanizm powtarzania traumy, który skutecznie utrudnia radzenie sobie z dysfunkcyjnymi wzorcami wyniesionymi z dzieciństwa. 

Tak, to była intensywna i długa rozmowa – dlatego być może warto obejrzeć ją i odsłuchać po trochu, na raty, odcinkami. Wszak ma nieść walor edukacyjny, a nie traumatyzujący. Niemniej zachęcam Was bardzo gorąco do obejrzenia i odsłuchania naszej rozmowy, ponieważ zdecydowaliśmy się na danie sobie więcej czasu, żeby móc naprawdę pogłębić temat traumy relacyjnej. 

Nagrania jest dostępne na YouTube, Apple Podcasts oraz SoundCloud.

Lęk przed opuszczeniem, bliskością i odrzuceniem

Lęk przed opuszczeniem i porzuceniem. Lęk przed bliskością. Lęk przed odrzuceniem. Lęk przed zatraceniem się w relacji.

W ramach wakacyjnego cyklu po raz kolejny miałem przyjemność gościć u Kamy Wojtkiewicz w podcaście Sznurowadła myśli. Tym razem rozmawialiśmy o tym, które z lęków w miłości to lęki do zaakceptowania i samodzielnego opracowania. A które zaczynają być już kliniczne i wymagają wsparcia specjalisty? Jak pracuje się z lękiem przed opuszczeniem w terapii? I co pomaga nam wzmacniać się w bezpiecznym przywiązaniu?

Dodatkowo z tego odcinka dowiecie się o tym, jak doświadczenia z dzieciństwa wpływają na nasze dorosłe relacje, o tym, jak trauma złożona (CPTSD) może intensyfikować lęk w miłości, o tym, dlaczego boimy się zlać z drugą osobą i utracić własną tożsamość oraz o tym skąd bierze się przekonanie, że nie zasługujemy na miłość i jak wpływa ono na nasze zachowanie.

Dzielę się praktycznymi wskazówkami, jak zacząć pracę nad tymi lękami, zarówno samodzielnie, jak i w terapii.

Nagrania można odsłuchać na stronie podcastu, Spotify, YouTube, Apple Podcasts oraz Google Podcasts.