Konflikty w związku

Kryzys w parze bywa postrzegany jako niepożądany element dobrego związku. Bywa traktowany jak gorączka, którą należy natychmiast zbijać, co może tylko pogarszać stan. Tymczasem związek jest miejscem, gdzie jest zarówno miło, jak i trudno. Nie musi on jednak stanowić zagrożenia dla związku.

Mało tego, w budowaniu związku ważne jest to, w jaki sposób para umie radzić sobie z konfliktami, czyli jakie sposoby wypracowała do tej pory i na ile jest otwarta na poszukiwanie nowych rozwiązań. Czasami okazuje się bowiem, że takie doświadczenie konfliktowej sytuacji może – wbrew pozorom – umocnić fundament danej relacji, zbudować większe poczucie bezpieczeństwa, dać parterom przekonanie, że ich związek ma solidną konstrukcję. Partnerzy, przechodząc konstruktywnie przez konflikt, zyskują poczucie, że ich związek ma dobre, solidne fundamenty i byle kłótnia nie jest dla niego zagrożeniem.

Oczywiście związek nigdy nie jest stały i niezmienny, więc należy liczyć się z mogącymi pojawić się nowymi trudnościami czy wyzwaniami. Jednak unikanie konfliktów w obliczu trudności nie sprawi, że automatycznie związek stanie się szczęśliwy. Brak konfliktów wcale nie musi oznaczać, że związek jest harmonijny. Może za to wskazywać na jałowość relacji, problemy z komunikacją, brak asertywności któregoś z partnerów, lęk przed rozstaniem, trwanie w relacji nie partnerskiej, lecz symbiotycznej lub wręcz być sygnałem obojętności. Dlatego też takie emocje jak gniew czy złość nie stanowią przeciwstawieństwa miłości. Nieodłączną częścią dojrzałej miłości są bowiem pojawiające się tarcia. To nie konflikty świadczą, że coś niedobrego dzieje się w związku, lecz nieumiejętność ich rozwiązywania.


Tekst pochodzi z mojego artykułu W zgodzie i w konflikcie.

Fot. Daria Diachenko / Unsplash

Dodaj komentarz