Psychologia Współczesna

Igor Rotberg

Menu

Przeskocz do treści
  • Strona główna
  • PUBLIKACJE
    • Książki i publikacje naukowe
    • Artykuły
    • Rozmowy o współczesności
    • Porcja wiedzy
  • PSYCHOTERAPIA
    • Kwalifikacje
    • Zakres usług
    • Cennik
    • Psychoterapia online
  • DLA TERAPEUTÓW
    • Oferta dla terapeutów
    • Cennik
  • SZKOLENIA
  • WEBINARY, PODCASTY
  • WYKŁADY
  • MEDIA
    • Telewizja
    • Radio
    • Prasa
    • Internet
  • O autorze
  • Numer konta
  • Kontakt

Kwalifikacje

Podziel się:

  • Udostępnij na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Udostępnij w serwisie Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
Polubienie Wczytywanie…
Wokół zdrowienia po traumie narosło wiele przekonań o tym, co trzeba zrobić, żeby wreszcie „przepracować” przeszłość. Niektóre z tych rzeczy rzeczywiście mogą pomagać. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy traktować je jako wystarczającą formę leczenia albo wykorzystujemy je po to, żeby nie mierzyć się z tym, co trudne. Cierpienie nie staje się wartościowe tylko dlatego, że czegoś nas nauczyło. Nie musi nas wzmacniać, uszlachetniać ani prowadzić do rozwoju. Czasem po prostu boli. Jeśli możemy zrobić coś, żeby ten ból zmniejszyć, wyjść z krzywdzącej relacji, rozpocząć leczenie, poprosić o pomoc czy postawić granicę, poszukiwanie „głębszego sensu” nie powinno zastępować działania. Viktor Frankl, którego myślenie często kojarzy się właśnie z poszukiwaniem sensu, zwracał uwagę, że cierpienia, którego można uniknąć, nie trzeba znosić w imię wyższej wartości. W dojrzałym związku miłość nie jest bezwarunkowa. Przekonanie, że powinna taka być, może stać się niebezpieczną fantazją, wyrastającą czasem z dawnych zranień i niezaspokojonych potrzeb z dzieciństwa. Jeśli w tamtym czasie brakowało nam poczucia, że jesteśmy ważni także wtedy, gdy nie spełniamy czyichś oczekiwań, możemy szukać takiej pewności w dorosłej relacji. Partner lub partnerka ma nam wówczas dać poczucie, że bez względu na wszystko nigdy nie odejdzie. Dojrzały związek nie jest jednak relacją rodzica z dzieckiem. Tworzą go dwie dorosłe osoby, które mają własne potrzeby i granice. Każda z nich może decydować, na co się zgadza, a w czym nie chce już uczestniczyć. Początkową „chemię” często traktujemy jak dowód wyjątkowego dopasowania. Tymczasem silne emocje mogą mieć bardzo różne źródła. Mogą wynikać z zachwytu, ciekawości. Albo z pożądania i autentycznego poruszenia drugą osobą. Mogą też wiązać się z lękiem, niepewnością czy nadzieją na ukojenie dawnej rany albo uruchomieniem dobrze znanego wzorca relacyjnego. Nie każda intensywność jest więc oznaką miłości. Czasem to po prostu silne pobudzenie, któremu nadajemy romantyczne znaczenie.

Najnowsze wpisy

  • Co nie leczy traumy?
  • Czy cierpienie musi mieć sens?
  • Dojrzała miłość nie jest bezwarunkowa
  • Spektrum autyzmu i maskowane autystyczne
  • To, co intensywne, można pomylić z tym, co właściwe

Liczba odwiedzających

  • 477 712 odwiedzin
Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: WordPress.com.
Prywatność i pliki cookies: Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Kontynuując przeglądanie tej witryny, zgadzasz się na ich użycie. Aby dowiedzieć się więcej, a także jak kontrolować pliki cookies, przejdź na tą stronę: Polityka cookies
  • Subskrybuj Zapisan/y/a
    Psychologia Współczesna
    Dołącz do 52 pozostałych subskrybentów

    Masz konto na WordPress.com? Zaloguj się teraz.

  • Psychologia Współczesna
    Kopiuj skrócony odnośnikZobacz wpis w Czytniku
    Zarządzaj subskrypcjamiZarejestruj sięZaloguj się
    Zgłoś nieodpowiednią treść
    Zwiń ten panel
%d