Psychologia Współczesna

Igor Rotberg

Menu

Przeskocz do treści
  • Strona główna
  • PUBLIKACJE
    • Książki i publikacje naukowe
    • Artykuły
    • Rozmowy o współczesności
    • Porcja wiedzy
  • PSYCHOTERAPIA
    • Kwalifikacje
    • Zakres usług
    • Cennik
    • Psychoterapia online
  • DLA TERAPEUTÓW
    • Oferta dla terapeutów
    • Cennik
  • SZKOLENIA
  • WEBINARY, PODCASTY
  • WYKŁADY
  • MEDIA
    • Telewizja
    • Radio
    • Prasa
    • Internet
  • O autorze
  • Numer konta
  • Kontakt

Kwalifikacje

Podziel się:

  • Udostępnij na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Udostępnij w serwisie Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
Lubię Wczytywanie…
Towarzyszenie osobie w żałobie rzadko polega na znalezieniu właściwego zdania. Częściej polega na tym, żeby nie próbować zbyt szybko zamienić cierpienia w spokój, milczenia w rozmowę, bezradności w działanie. Wiele osób po stracie i tak doświadcza presji, że powinny „iść dalej”, „wrócić do życia”, „wziąć się w garść” albo przeżywać żałobę w sposób bardziej zrozumiały dla otoczenia. Gdy tak się nie dzieje, może pojawić się poczucie winy: że żałoba trwa za długo, że przychodzi falami, że raz jest rozpacz, raz złość, raz pustka, a czasem nawet śmiech lub chwila ulgi. Tymczasem żałoba nie jest zadaniem do wykonania według zewnętrznego harmonogramu. Jest procesem, w którym człowiek stopniowo uczy się żyć w świecie zmienionym przez stratę. Nie oznacza to, że wszystko „musi minąć”. Oznacza raczej, że relacja z tym, co się wydarzyło, może z czasem przybierać inne formy. Większość par zgłaszających się na terapię mówi o problemach z komunikacją. I często rzeczywiście tak to wygląda. Partnerzy myślą: „gdybyśmy tylko potrafili lepiej ze sobą rozmawiać, nasze problemy by zniknęły”. Kiedy jednak zaczyna się praca nad słuchaniem siebie nawzajem, nad lepszym rozumieniem własnych emocji i potrzeb, bardzo często okazuje się, że trudność nie dotyczy wyłącznie samej komunikacji. Pod nią zaczyna wyłaniać się coś znacznie głębszego. Psychoterapia nie działa jak szczepionka, bo życie nie jest patogenem, przed którym można się zabezpieczyć raz na zawsze. To, co nas spotyka, nie jest „błędem systemu”, tylko częścią bycia w relacjach, w świecie, w ciele. Utrata, rozczarowanie, konflikt, choroba, zmiana, to wszystko nie jest czymś, co można wyeliminować przez pracę nad sobą. Przeżycie straty wiąże się z konfrontacją z takimi doświadczeniami, jak smutek, ból, lęk, poczucie winy, samotności, niesprawiedliwości czy przytłoczenia. Warto jednak zaznaczyć, że chodzi nie tylko o to, by dopuścić do siebie trudne uczucia związane z przeżywanie żałoby, ale również by – kiedy przyjdzie na to właściwy moment – pozwolić im odejść. Przeciąganie doświadczania żałoby może wynikać m. in. z rozpaczliwej chęci zatrzymania osoby, której dotyczy strata. Zgoda na przeminięcie uczuć związanych z żałobą mogłaby wtedy równać się z ostatecznym przyznaniem się do faktu, że danej osoby już nie ma, że odeszła i że trzeba zacząć żyć inaczej, na nowo, w innej rzeczywistości niż ta, która do tej pory była udziałem tej osoby.

Najnowsze wpisy

  • Towarzyszenie osobie w żałobie
  • Dyskomfort różnicy
  • Psychoterapia nie uchroni przed cierpieniem
  • Przeżywanie żałoby
  • Samotność w spektrum autyzmu

Liczba odwiedzających

  • 463 126 odwiedzin
Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: WordPress.com.
Prywatność i pliki cookies: Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Kontynuując przeglądanie tej witryny, zgadzasz się na ich użycie. Aby dowiedzieć się więcej, a także jak kontrolować pliki cookies, przejdź na tą stronę: Polityka cookies
  • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • Psychologia Współczesna
    • Dołącz do 54 pozostałych subskrybentów
    • Masz już konto na WordPress.com? Zaloguj się teraz.
    • Psychologia Współczesna
    • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Kopiuj skrócony odnośnik
    • Zgłoś nieodpowiednią treść
    • Zobacz wpis w Czytniku
    • Zarządzaj subskrypcjami
    • Zwiń ten panel
%d